20 czerwca 2009
Parasolki... parasolki...
Zeszły tydzień przyniósł ze sobą kolejną rozbudowę mojego zestawu foto. Tym razem jednak koszt był śmieszny w stosunku do efektów jakie zamierzałem przy jego pomocy osiągnąć. Z niecierpliwością czekałem na weekend i pierwsze testy parasolki dyfuzyjnej oraz nowej blendy. Cóż... jak zwykle okazało się, że diabeł tkwi w szczegółach. Ciekawe ustawienie lampy i blend bez światła pilotującego nie jest takie proste.
Wszystkie zdjęcia wykonane D70 + Sigma 70-300 f4-5.6 APO DG Macro + SB-800 (CLS) + parasolka biała + dwie blendy + dwa statywy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz